W dawnych czasach, zanim człowiek zaczął uprawiać ziemię, dzikie konie bądź też tarpany, podobnie jak tury i żubry, były nieodłącznym elementem przyrody. Były to duże, siwe konie mierzące w kłębie od 1,2 do 1,3 m, z ciemną pręgą na grzbiecie, ciemnymi pasami na nogach, ciemną grzywą i ogonem. Dzikie konie występowały w krajach bałtyckich jeszcze w średniowieczu, ale całkowicie zanikły w XIX w. Odrodzenie dzikiego konia zawdzięczamy polskiemu profesorowi Vetulaniemu, który odszukał najbardziej podobne do wymarłego tarpana konie domowe hodowane przez polskich rolników i rozpoczął ich hodowlę odwrotną. Pierwszych 18 dzikich koni przyszło na świat w Parku Krajobrazowym Pape w 1999 r. Jest to pierwsze miejsce na Łotwie, w którym pozwolono im się wypasać. Każdej wiosny nad jeziorem Pape rodzą się młode źrebięta. Obecnie liczba koni zbliża się do stu! W 2004 r. do dzikich koni dołączył tur. Duże zwierzęta roślinożerne - tury, dzikie konie i żubry - odgrywały i wciąż odgrywają kluczową rolę w świecie przyrody, przyczyniając się do powstawania zróżnicowanych biologicznie użytków zielonych i zapewniając istnienie różnych gatunków roślin i zwierząt. Podczas zwiedzania pastwisk można dojść do brzegów jeziora Pape, gdzie zastaniemy wprost surrealistyczny absolutnie spektakularny krajobraz. Jezioro i Morze Bałtyckie dzieli niecały 1 km. Jest to bardzo płytkie, zarośnięte jezioro lagunowe o średniej głębokości 0,5 m. W jeziorze, wśród trzcin, znajdują się dwa ogromne głazy: Lankučiai i Veitai, do których można dobrnąć. Kolejny okazały głaz znajduje się na łąkach zalewowych na wschodnim brzegu jeziora Pape. Jest to głaz Batupškiai, który w dawnych czasach był miejscem kultu. W XIII-wiecznych źródłach pisanych wspomina się, że na ziemi Duvzare znajduje się święte jezioro. Prawdopodobnie chodziło o jezioro Pape. Bilety na pastwiska można kupić przy wejściu. W towarzystwie doświadczonego przewodnika można tu z bliska obserwować stada koni i turów. Zwiedzanie pastwisk dzikich koni i turów trwa około godziny.
+4

Opinie